Jozin z Bazin z napisami polskimi
Player video w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (41)
> [noparse]Wszystko dobre ale Jozin Z Bazin najlepszy hehe[/noparse]
coza ciul.
na cweli z bagien .......herhehe
> [noparse]> "Bartosz" napisał/napisała:
> >
> > żal... To jest takie głupie, że szkoda gadać... A najbardziej mnie wkurzają ci co sie tak podniecają tą pisoenka ....
> komu sie nie podoba to nieh nie słuha a nie krytykuje
>
> ojjjjjjj, bartek nie znasz sie....
> [/noparse]
>
> żal... To jest takie głupie, że szkoda gadać... A najbardziej mnie wkurzają ci co sie tak podniecają tą pisoenka ....
to wyjazd stad dziadygo
pruję skrótem poprzez Poznań nie może być gorzej
Potwór błotny tam grasuje, przez moczary bieży
Żre najchętniej warszawiaków, wołają mu Jerzy
Jerzy z bagien pełza moczarami
Jerzy z bagien już zgrzyta zębami
Jerzy z bagien jego widok wstrząsa
Jerzy z bagien kopie, drapie, kąsa
Na Jerzego z bagien jeden tylko sposób jest
Oprysk z samolotu marki TS-8 Bies
Na noc staję u sołtysa, mówi jest robota
Ubitego lub żywego daj mi sukinkota
Żeśmy sprawę obgadali i zrobili flaszke
Spraw się, rzekł, weź PGR i mą córkę Baśke Wtedy mówię do sołtysa daj mi pan samolot
Na Jerzego zrzucę nawóz, żaden dla mnie kłopot
Rano miałem to co chciałem, w górę wzniósł się Bies
Robie oprysk elegancko, już Jerzego kres
Jerzy z bagien spryskany jak frajer
Jerzy z bagien rady już nie daje
Jerzy z bagien bestie mam na tacy
Jerzy z bagien zrobiony na cacy
Jerzy z bagien takie nie wiadomo co
Jerzy z bagien chyba oddam go do zoo
>
> haha<img src
Dlatego się spieszę, ryzykuję
- przejeżdżam przez Morawę.
Grasuje tam to straszydło, wychodzi z bagien,
Żre głównie Prażan, ma na imię Józek.
Józek z bagien skrada się przez moczary,
Józek z bagien do wioski się zbliża.
Józek z bagien zęby już sobie ostrzy,
Józek z bagien gryzie, dusi.
Na Józka z bagien, komu by to przyszło do głowy,
Działa jedynie i tylko samolot na opryski.
Przejeżdżałem przez wieś drogą na Vizowice,
Przywitał mnie wójt, powiedział mi przy śliwowicy:
Kto dostarczy żywego lub martwego Józka,
Temu dam córkę i pół PGR-u.
Józek z bagien skrada się przez moczary,
Józek z bagien do wioski się zbliża.
Józek z bagien zęby już sobie ostrzy,
Józek z bagien gryzie, dusi.
Na Józka z bagien, komu by to przyszło do głowy,
Działa jedynie i tylko samolot na opryski.
Mówię: Daj mi wójcie samolot i proszek,
Józka Ci dostarczę,
nie widzę w tym żadnego problemu.
Wójt mi wyszedł na rękę,
rano wzniosłem się w przestworza,
Na Józka z bagien proszek z samolotu
pięknie opadł.
Józek z bagien jest już cały biały,
Józek z bagien z moczarów ucieka,
Józek z bagien dostał się na kamień,
Józek z bagien, tu jest już jego koniec!
Dorwałem Józka, już go trzymam,
Dobra każda kasa, sprzedam go do ZOO.